wtorek, 23 lipca 2002

STAR WARS, czyli wspomnienia z przeszłości #3

Z cyklu "Wspomnienia z przeszłości" prezentujemy Państwu zapiski z sesji RPG - Dawno, Dawno temu w Pieczyskach... Ze względu na wiekowość owych apokryfów, pewne hasła pozostawiamy bez komentarza, by nie uszkodzić delikatnych i niewinnych umysłów młodszych pokoleń...

(I.M. - "In Memoriam")


"Jesteśmy w śnie le_mata! To koszmar!"

"[charakterystyczny falujący ruch wykonany obiema dłońmi] Coca Cola?"

"A SGK tu macie?"

"Ty, Redzie, odnoszę wrażenie ze panuje tu system matriarchalny." - Gandalf w połowie sesji, odkrywczy ale z lekkim lagiem...

[Micz:]"Przecież ja wyglądam jak panienka!"

"#SW-PL opanował świat!"

"Za każdy czyn niewolnika odpowiada jego pan! Jesteśmy bezkarni!" - Biedna Cathia. Nie ma jak solidarność w drużynie ;P

- "Słyszałeś powiedzenie:' Schody doprowadza cię do wyjścia'?"
- "Nie"
- "On jeszcze matury nie zdał!"

- "Sprzedajmy Micha."
- "Dostaniemy za niego 2 kredyty."
- "E... chyba więcej..."
- "Myślisz, ze dostaniemy za niego więcej niż za komórkę?" - Podstawy wyceny i ekonomii na co dzień :)

"W SW nie ma WC na statkach!"

"Nie będę uciekał przed kobietą!" - I.M.

"Co?? Jest silniejsza?!?! Baba?!!!" - I.M.

"Z piskiem opon otwarły sie drzwi." - Świat SW rządzi sie innymi prawami...


[Red:] "YT-1300? Jeśli tylko ma klawiaturę od PC to mogę pilotować!" - Od razu poznać zatwardziałego gracza!

"Wy tez jesteście przeciwnikami władzy kobiet nad ludźmi?"

[Micz:] "Wsiok Luke umiał strzelać, a ja nie mogę???" - "Właśnie, Micz, wsiok Luke!"

- "Możemy wydać Imperium Luke'a, ale nie Yodę!!!"
- "Czemu?"
- "Bo wygląda jak moja babcia!"

"Chciałbym gołym okiem zobaczyć hiperprzestrzeń..." - I.M.

"Nie wyrżniemy, przelecimy nad nimi!" - I.M.

- "Zmiana kursu."
- "PODAJ HASŁO"
- "I co teraz?"
- "Wyjmij bateryjkę z płyty głównej!"

"Czy to jest klawiatura 'QWERTY...'?"

"Nadawaj morsem flashlightami w kierunku Gwiazdy Śmierci, żeby Han Solo nas zobaczył."

"Gwiazda Śmierci? Nie mogliby przecież nas zagłuszać... Chyba ze mieliby stacje wielkości księżyca!"

"Obsługa kapsuły ratunkowej jest prosta." - I.M.

"Dobra, wyjdę z tej kapsuły." - I.M.
"Zdejmuję hełm. [wykonuje czynność] Już można?" - I.M.

[Red:]"Z pięcioma takimi poradzę sobie jedna ręką!" - I.M.

[Mich:]"Ludzi przecież nie będą zabijać..." - I.M.

"A teraz ostrożnie, rzucam thermale!" - I.M.

"Czyli musimy utrzymać sie tylko 30minut." - I.M.

"To nie Alieny, to tylko jakaś zaraza..." - I.M.

"Ja nie umrę, ty umrzesz!" - I.M.

"Nie masz co wzdychać za Wedge'em, i tak masz wszy!"

[Gandalf:]"Mogą się podrapać... WSZĘDZIE!"

"Szukam blastera po kieszeniach"

"Z głodu nikt sie jeszcze nie zesrał!" - Tymi światłymi słowy Red raczył nas prawie codziennie , niczym parafraza 'Vanitas vanitatum et omnia vanitas.'

"Co za koszmar! Zostaliśmy bohaterami Rebelii..." - Jeden z fanów Imperium z rozczuleniem wspominał tą przygodę.

PS. Pozdrowienia dla ekipy #sw-pl :)

MAG, czyli wspomnienia z przeszłości #2

Z cyklu "Wspomnienia z przeszłości" prezentujemy Państwu zapiski z sesji RPG - Dawno, Dawno temu w Pieczyskach... Ze względu na wiekowość owych apokryfów, pewne hasła pozostawiamy bez komentarza, by nie uszkodzić delikatnych i niewinnych umysłów młodszych pokoleń...

(I.M. - "In Memoriam")

"Mów mi 'Dżon'. Cztery litery: DŻ-O-N." - Wtórny analfabetyzm to nie tylko wielki problem w USA, ale również i w Polsce:)

"Burza w domu nikomu nic nie zrobi..." - I.M.

"Co mnie pizgnie we śnie?!" - I.M.

"A moze by tak odstrzelić bachora?" - I.M.

"Czym sie zajmuje twoja ciocia?"- "Sprząta..."


"Wujek, taki przyszywany?" - "Nie, raczej wiązany."


"I co ci ten sukkub może zrobić?" - I.M.

"Ja go nie załatwię?!?! Ja go nie załatwię?!!!" - I.M.

"Morda w kubeł! Żelu sobie zjedz, dresiarzu!"

"Berlin, Schwarzwald. Jedna cholera - Niemcy." - nie ma jak międzynarodowa przyjaźń.

"No to im WPIERDOLIMY!!!" - I.M.

"Wychodzę z założenia ze ten mag może mieć maksimum 10 Arete..." - [tutaj szyderczy śmiech MG zza kadru;)]

"Mam nadzieje, ze ona jest gdzieś tam... Jest TU!!!" - I.M.

"Panowie, przepraszam, z drugiego sortu?" - I.M.

"Jak zauważyliście, dzieje sie tu coś dziwnego..."

"Ja chce go zabić?!!! Ja chce go tylko postrzelić w czoło!!"

"W dupie mam tunel korespondencyjny!" - "Taaaaaak?"

"Staram sie jej przekazać dobre emocje: optymizm, pozytywizm, dwudziestolecie międzywojenne..." - polonistyczna fanatyczka Cathia w akcji.


PS. Pozdrowienia dla ekipy #sw-pl :)

poniedziałek, 22 lipca 2002

MAG, czyli wspomnienia z przeszłości #1

Z cyklu "Wspomnienia z przeszłości" prezentujemy Państwu zapiski z sesji RPG - Dawno, Dawno temu w Pieczyskach... Ze względu na wiekowość owych apokryfów, pewne hasła pozostawiamy bez komentarza, by nie uszkodzić delikatnych i niewinnych umysłów młodszych pokoleń...

"Wesoła polska młodzież uzewnętrznia swoje marzenia: pijak, alfons, dziwka..."

"Stary! To może być warte jakieś 300 sztuk złota!!"

- [Micz:]"Róbcie coś, czego ja bym nie zrobił."
- [Iceman:]"Umyją sie??"


- "Duch techniki z aparatu ma postać pająka?"
- "Dla ciebie ma postać pająka..."
- "No rozumiem, jakby wyglądał jak goryl, nie zmieściłby się w obiektywie."


- "Wybieram NIEBIESKĄ pigułkę..."
- "Staje ci...hmm..." - o, zgubny wpływie narkotyków!

- "Zrobiłem zdjęcie samolotu. Jest na tym zdjęciu? Tak? To wsiadam!" - paranoja Reda ujawnia sie i tutaj;)


- "Są krzesła?"
- "Jedno pojawiło sie kolo ciebie."
- "Robię zdjęcie.. Nie, dotykam palcem czy jest rzeczywiste." - i znów Red-paranoja ;)

"Familiar- krzesło!"


"Otwierasz łazienkę, w której jest WC i prysznic... za 4zl!!!" - Pieczyska wycisnęły swoje piętno na graczach.

- "Boska, podasz mi to zielone z górnej polki lodówki?"
- "Znaczy... żółty ser?"

- "Proszę sie nie śmiać!"
- "To oni sie śmieją bo są głupi i chamy!" - to nie było śmieszne...

- "Ludowy strój warszawski - dres."

PS. Pozdrowienia dla ekipy #sw-pl :)

niedziela, 7 lipca 2002

Kres RPG, czyli dawno, dawno temu w Szererze...

Było to tak dawno, że nawet nie pamiętamy wszystkich kfiatków i graczy;)

System: Kres RPG (świat F.W. Kresa - Szerer, fantasy)
MG: Aśka Sz. (?)
Gracze: Maciek Sz. (?), Ianca, MaZar, Puszon, MidMad, ...

Oczywiście, jak na świat Szereru przystało, na sesji przez 90% czasu padał deszcz.

Rozpoczęło się niewinnie - od prostych pomyłek z identyfikacją:
- Przepraszam, kim jest ten drugi mężczyzna, co z panem wchodzi?
- Przepraszam, to mój koń...


Finał sesji, dramatyczny moment, pada deszcz (a jakże!), kulminacja napięć pomiędzy poszczególnymi postaciami:
- Pomóżcie mu, on spada z przepaści! - krzyczy ktoś.
- Zaaaaraaaz... - odpowiada MaZar.


...być może c.d.n.